Nerwica – fobia społeczna – leczenie – czy da się wyjść z tego szitu?

No wlasnie – tak sie zastanawiam nad tym tematem juz od dluzszego czasu! Czy da sie wyleczyc nerwice? Jest wielu znachorow psychiatrow psychoterapeutów psychologów i wszystkich pokrewnych – oferujacych leczenie nerwic – gwarantujacych szybkie efekty. Tak sie zastanawiam ile w tym prawdy – czy da sie zmienic to w tak prosty sposob? W moim przypadku akurat jesli to trwa juz chuj wie ile lat – mam to wrecz zakodowane w glowie – ten specyficznie pojebany sposob myslenia. Wiec jak jest mozliwe zmienic cos co trwa juz tyle lat – jak zmienic uksztaltowana juz psychike czlowieka?
Tyle artykulow przeczytalem – tyle ksiazek – tyle stron przejrzalem – tyle forów – tyle wypowiedzi na temat różnych psychoterapii i nic – doczytalem tylko ze chodza na terapie i im to pomaga i ze walcza – myślą że im się uda – no ależ kurwa ileż można walczyć – znam to z autopsji – moja sytuacje mogę opisać jako ciągłe wzloty i upadki. Ja tam już pierdole wszelakie walki – bo ilekroć próbowałem walczyć zawsze to samo chwilowa radość i niesamowita motywacja po czym zawsze nadchodziło jeszcze większe rozczarowanie że znów jest to samo. Doszedłem do wniosku że lepiej chyba będzie jak naucze się z tym żyć. No bo jak inaczej? Nie jest mi aż tak źle żeby iść do psychiatry i żeby nafaszerował mnie jakimś syfem i żebym chodził jak otumaniony. A na psychoterapie z kolei no jakoś słabo wierzę że może mi to pomóc:>

This entry was posted in Przemyslenia. Bookmark the permalink.

Comments are closed.