<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress/2.0.4" -->
<rss version="2.0" 
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/">
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu 'zycie bloga + moje zycie - pierwsza wizyta u psychiatry'</title>
	<link>http://blog.nerwica.net/2007/04/21/zycie-bloga-moje-zycie-pierwsza-wizyta-u-psychiatry/</link>
	<description>Just another WordPress weblog</description>
	<pubDate>Tue, 06 Jan 2009 04:09:20 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.0.4</generator>

	<item>
		<title>Autor: Vasper</title>
		<link>http://blog.nerwica.net/2007/04/21/zycie-bloga-moje-zycie-pierwsza-wizyta-u-psychiatry/#comment-453</link>
		<pubDate>Mon, 16 Jul 2007 21:26:55 +0000</pubDate>
		<guid>http://blog.nerwica.net/2007/04/21/zycie-bloga-moje-zycie-pierwsza-wizyta-u-psychiatry/#comment-453</guid>
					<description>Witam!;)
Wizyta u psychiatry nie jest straszniejsza, niż wizyta u innego lekarza! Ja tam nawet wolę chodzić do psychiatry, bo przynajmniej czuję, ze ktoś stara się mnie zrozumieć!;)
Jest teraz wiele psychotropów, które nie uzależniają, ani nie otumaniają - co najwyżej mogą dawać jakieś skutki uboczne, ale tak jest ze wszystkimi lekami!;) W przypadku niepożądanych efektów zmienia się po prostu lek - ja brałam kilka różnych dopóki nie trafiłam na odpowiedni!;) Jednak ten lek pomógł mi właściwie tylko na depresję, a na lęki nie za bardzo... dlatego teraz chodzę na psychoterapię grupową!;)

Są też różne inne leki, działające przeciwlękowo, ale są one uzależniające, więc nie można ich długo brać...

Pozdrawiam!;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam!;)<br />
Wizyta u psychiatry nie jest straszniejsza, niż wizyta u innego lekarza! Ja tam nawet wolę chodzić do psychiatry, bo przynajmniej czuję, ze ktoś stara się mnie zrozumieć!;)<br />
Jest teraz wiele psychotropów, które nie uzależniają, ani nie otumaniają - co najwyżej mogą dawać jakieś skutki uboczne, ale tak jest ze wszystkimi lekami!;) W przypadku niepożądanych efektów zmienia się po prostu lek - ja brałam kilka różnych dopóki nie trafiłam na odpowiedni!;) Jednak ten lek pomógł mi właściwie tylko na depresję, a na lęki nie za bardzo&#8230; dlatego teraz chodzę na psychoterapię grupową!;)</p>
<p>Są też różne inne leki, działające przeciwlękowo, ale są one uzależniające, więc nie można ich długo brać&#8230;</p>
<p>Pozdrawiam!;)
</p>
]]></content:encoded>
				</item>
	<item>
		<title>Autor: Malcolm</title>
		<link>http://blog.nerwica.net/2007/04/21/zycie-bloga-moje-zycie-pierwsza-wizyta-u-psychiatry/#comment-308</link>
		<pubDate>Fri, 25 May 2007 18:00:22 +0000</pubDate>
		<guid>http://blog.nerwica.net/2007/04/21/zycie-bloga-moje-zycie-pierwsza-wizyta-u-psychiatry/#comment-308</guid>
					<description>Bardzo się cieszę z powstania tej strony, czekam z niecierpliwością na forum. Sam mam ciężki przypadek nerwicy, zmagam się z nią od dwóch lat. Życie z nią to koszmar trwający w nieskończoność. PS. Omijajcie stronę i forum &lt;a href="http://www.nerwica.com" rel="nofollow" rel="nofollow"&gt;www.nerwica.com &lt;/a&gt;- nie ma tam nic poza hamstwem admina.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo się cieszę z powstania tej strony, czekam z niecierpliwością na forum. Sam mam ciężki przypadek nerwicy, zmagam się z nią od dwóch lat. Życie z nią to koszmar trwający w nieskończoność. PS. Omijajcie stronę i forum <a href="http://www.nerwica.com" rel="nofollow" rel="nofollow">www.nerwica.com </a>- nie ma tam nic poza hamstwem admina.
</p>
]]></content:encoded>
				</item>
	<item>
		<title>Autor: Anielka</title>
		<link>http://blog.nerwica.net/2007/04/21/zycie-bloga-moje-zycie-pierwsza-wizyta-u-psychiatry/#comment-274</link>
		<pubDate>Fri, 11 May 2007 19:32:19 +0000</pubDate>
		<guid>http://blog.nerwica.net/2007/04/21/zycie-bloga-moje-zycie-pierwsza-wizyta-u-psychiatry/#comment-274</guid>
					<description>witam,miło się czyta o tak ważnym problemie fajnie,że jest to tak prosto i realistycznie napisane dodam tak jak i z resztą inni poprzednicy że ten cały BLOG przypomina mi moją sytuacje. Ogólnie to z dzieciństwa pamiętam mamę płaczącą bez powodu itd. myślałam wtedy ze jest naprawde chora nie rozumiałam tego zupełnie,tak samo było z babcią aż się przekonałam jak miałam 17 lat zamknełam się w sobie,bałam się iść do szkoły  miałam straszne lęki kłócia w sercu,głębokie załamania poprostu koszmar ale nie będe się rozpisywać o tym co było bo każdy zna te objawy,jednak po części bo nie do końca ale udało mi się po 10 ciężkich latach  i żyje jak (prawie) normalny człowiek  jestem teraz naprawde szczęśliwa a wszystko zaczeło się od tego że zaczełam studiować pracę socjalną tam poznałam ludzi takich jak ja,dużo kontaktów powiedziałam sobie jeśli ja potrafie rozwiązywać problemy innych to niech ktoś rozwiąże moje w części pomogła mi pani która wykładała psychologie zapisała mnie na psychoterapie tam nauczyłam się wielu rzeczy teraz pracuje jako pracownik socjalny i to ze pomogę danemu podopiecznemu sprawia mi taką satysfakcje  że staję na nogi ,poza tym terapia grupowa i ciągłe wypełnianie czasu.jednak potrafie przebywać tylko wsród takiego środowiska i także z dziećmi bo one poprawiają humor także myśle że to jest moje lekarstwo nigdy nie brałam żadanych leków jak mam swoje załamanie piję herbatki ziołowe no i oczywiście dużo seksu dzięki temu by najmniej zasypiam wcześniej wyładowywuje z siebie cało złą energie a rano wstaje jak nowonarodzona.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>witam,miło się czyta o tak ważnym problemie fajnie,że jest to tak prosto i realistycznie napisane dodam tak jak i z resztą inni poprzednicy że ten cały BLOG przypomina mi moją sytuacje. Ogólnie to z dzieciństwa pamiętam mamę płaczącą bez powodu itd. myślałam wtedy ze jest naprawde chora nie rozumiałam tego zupełnie,tak samo było z babcią aż się przekonałam jak miałam 17 lat zamknełam się w sobie,bałam się iść do szkoły  miałam straszne lęki kłócia w sercu,głębokie załamania poprostu koszmar ale nie będe się rozpisywać o tym co było bo każdy zna te objawy,jednak po części bo nie do końca ale udało mi się po 10 ciężkich latach  i żyje jak (prawie) normalny człowiek  jestem teraz naprawde szczęśliwa a wszystko zaczeło się od tego że zaczełam studiować pracę socjalną tam poznałam ludzi takich jak ja,dużo kontaktów powiedziałam sobie jeśli ja potrafie rozwiązywać problemy innych to niech ktoś rozwiąże moje w części pomogła mi pani która wykładała psychologie zapisała mnie na psychoterapie tam nauczyłam się wielu rzeczy teraz pracuje jako pracownik socjalny i to ze pomogę danemu podopiecznemu sprawia mi taką satysfakcje  że staję na nogi ,poza tym terapia grupowa i ciągłe wypełnianie czasu.jednak potrafie przebywać tylko wsród takiego środowiska i także z dziećmi bo one poprawiają humor także myśle że to jest moje lekarstwo nigdy nie brałam żadanych leków jak mam swoje załamanie piję herbatki ziołowe no i oczywiście dużo seksu dzięki temu by najmniej zasypiam wcześniej wyładowywuje z siebie cało złą energie a rano wstaje jak nowonarodzona.
</p>
]]></content:encoded>
				</item>
	<item>
		<title>Autor: loqata</title>
		<link>http://blog.nerwica.net/2007/04/21/zycie-bloga-moje-zycie-pierwsza-wizyta-u-psychiatry/#comment-180</link>
		<pubDate>Tue, 24 Apr 2007 15:12:14 +0000</pubDate>
		<guid>http://blog.nerwica.net/2007/04/21/zycie-bloga-moje-zycie-pierwsza-wizyta-u-psychiatry/#comment-180</guid>
					<description>no ale na pewno pomocne jest tez uprawianie sportu jaknajwiecej i lezakowanko na lonie natury....pozdro:)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>no ale na pewno pomocne jest tez uprawianie sportu jaknajwiecej i lezakowanko na lonie natury&#8230;.pozdro:)
</p>
]]></content:encoded>
				</item>
	<item>
		<title>Autor: rene</title>
		<link>http://blog.nerwica.net/2007/04/21/zycie-bloga-moje-zycie-pierwsza-wizyta-u-psychiatry/#comment-178</link>
		<pubDate>Tue, 24 Apr 2007 14:28:39 +0000</pubDate>
		<guid>http://blog.nerwica.net/2007/04/21/zycie-bloga-moje-zycie-pierwsza-wizyta-u-psychiatry/#comment-178</guid>
					<description>witaj 
widze ze faktycznie czlowieczku sie poddales...ale to jest nastepny etap ktory kazdy z nas przechodzi w nerwicy. poprostu nie ma juz sil z nia walczyc i tak trzymac , bo z nia nie wolno walczyc trzeba sie nauczyc z nia zyc!!!!!!! i dopoki to do nas nie dotrze to jest kaplica:)
leki przechodzilam pozniej odstawianie itd...nieraz sa stany przy ktorych trzeba brac leki ale nie zadne relanium czy hydroxizinum tylko nowej generacji nie otumaniaja ale jak kazdy lek w pewnym stopniu uzaleznia.
ja mam swietnego psychiatre i wraz z nim wspolpracuje moj psycholog dzieki tym osoba trafilam do szpitala na oddzial nerwic w otwocku (to nie jest szpital psychiatryczny!!!) tam leczy sie ludzi bezlekowo, zajecia z psychologiem terapia grupowa psychoedukacja itd. polecam:))
dobry psycholog to podstawa i troche autoedukacji:)))
trzymaj sie jesli masz jakies pytania na wszystkie odpowiem.
Walcze z nerwica czynnie od 5 lat a mam ja od 15:)))))</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>witaj<br />
widze ze faktycznie czlowieczku sie poddales&#8230;ale to jest nastepny etap ktory kazdy z nas przechodzi w nerwicy. poprostu nie ma juz sil z nia walczyc i tak trzymac , bo z nia nie wolno walczyc trzeba sie nauczyc z nia zyc!!!!!!! i dopoki to do nas nie dotrze to jest kaplica:)<br />
leki przechodzilam pozniej odstawianie itd&#8230;nieraz sa stany przy ktorych trzeba brac leki ale nie zadne relanium czy hydroxizinum tylko nowej generacji nie otumaniaja ale jak kazdy lek w pewnym stopniu uzaleznia.<br />
ja mam swietnego psychiatre i wraz z nim wspolpracuje moj psycholog dzieki tym osoba trafilam do szpitala na oddzial nerwic w otwocku (to nie jest szpital psychiatryczny!!!) tam leczy sie ludzi bezlekowo, zajecia z psychologiem terapia grupowa psychoedukacja itd. polecam:))<br />
dobry psycholog to podstawa i troche autoedukacji:)))<br />
trzymaj sie jesli masz jakies pytania na wszystkie odpowiem.<br />
Walcze z nerwica czynnie od 5 lat a mam ja od 15:)))))
</p>
]]></content:encoded>
				</item>
	<item>
		<title>Autor: loqata</title>
		<link>http://blog.nerwica.net/2007/04/21/zycie-bloga-moje-zycie-pierwsza-wizyta-u-psychiatry/#comment-174</link>
		<pubDate>Mon, 23 Apr 2007 20:46:16 +0000</pubDate>
		<guid>http://blog.nerwica.net/2007/04/21/zycie-bloga-moje-zycie-pierwsza-wizyta-u-psychiatry/#comment-174</guid>
					<description>ja nawet nie odczuwam tego ze biore jakie sleki, w sensie zero skutkow ubocznych, moge nawet pic alkohol i wydaje mi sie ze nawet kace miewam lzejsze gloa nie boli o dziwo eheh po prostu znow czuje ze zyje!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>ja nawet nie odczuwam tego ze biore jakie sleki, w sensie zero skutkow ubocznych, moge nawet pic alkohol i wydaje mi sie ze nawet kace miewam lzejsze gloa nie boli o dziwo eheh po prostu znow czuje ze zyje!
</p>
]]></content:encoded>
				</item>
	<item>
		<title>Autor: loqata</title>
		<link>http://blog.nerwica.net/2007/04/21/zycie-bloga-moje-zycie-pierwsza-wizyta-u-psychiatry/#comment-173</link>
		<pubDate>Mon, 23 Apr 2007 20:45:05 +0000</pubDate>
		<guid>http://blog.nerwica.net/2007/04/21/zycie-bloga-moje-zycie-pierwsza-wizyta-u-psychiatry/#comment-173</guid>
					<description>e no co Ty leki to bylo juz ekstremum zaczelam od psychologa, mysklalam ze sie obedzie bez chemii heh,ale psycholo i tak  mi zalecil isc do psychiatry w celu ustawienia lekow,wiec trak zrobuilam, ale leki to tlyko wspomaganie psychoterapii przynajmniej tak mowia i lekarze i ludzie ktorzy maja doswiadczenia w ym heh</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>e no co Ty leki to bylo juz ekstremum zaczelam od psychologa, mysklalam ze sie obedzie bez chemii heh,ale psycholo i tak  mi zalecil isc do psychiatry w celu ustawienia lekow,wiec trak zrobuilam, ale leki to tlyko wspomaganie psychoterapii przynajmniej tak mowia i lekarze i ludzie ktorzy maja doswiadczenia w ym heh
</p>
]]></content:encoded>
				</item>
	<item>
		<title>Autor: admin</title>
		<link>http://blog.nerwica.net/2007/04/21/zycie-bloga-moje-zycie-pierwsza-wizyta-u-psychiatry/#comment-155</link>
		<pubDate>Sun, 22 Apr 2007 16:21:54 +0000</pubDate>
		<guid>http://blog.nerwica.net/2007/04/21/zycie-bloga-moje-zycie-pierwsza-wizyta-u-psychiatry/#comment-155</guid>
					<description>loqata;) hehe a mam takie pytanie - ty tylko bierzesz te leki czy coś jeszcze robisz? czy samymi lekami mozna sie wyleczyc? Gdzies czytalem artykul ze leki sie bierze tylko po to zeby moc normalnie zyc i moc pojsc na psychoterapie? Robisz cos ponad farmakoterapie? Bo to mnie tez ciekawi:)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>loqata;) hehe a mam takie pytanie - ty tylko bierzesz te leki czy coś jeszcze robisz? czy samymi lekami mozna sie wyleczyc? Gdzies czytalem artykul ze leki sie bierze tylko po to zeby moc normalnie zyc i moc pojsc na psychoterapie? Robisz cos ponad farmakoterapie? Bo to mnie tez ciekawi:)
</p>
]]></content:encoded>
				</item>
	<item>
		<title>Autor: loqata</title>
		<link>http://blog.nerwica.net/2007/04/21/zycie-bloga-moje-zycie-pierwsza-wizyta-u-psychiatry/#comment-151</link>
		<pubDate>Sun, 22 Apr 2007 11:10:22 +0000</pubDate>
		<guid>http://blog.nerwica.net/2007/04/21/zycie-bloga-moje-zycie-pierwsza-wizyta-u-psychiatry/#comment-151</guid>
					<description>no wiadomo na poczatku rozmowa byc musi, zada ci pare konretnych pytan moze albo po prostu powie co sie dzieje i wazne zebys mowil wszystko co czujesz ,wiesz dla niego to rutyna i nic dziwnego takich ludzi jest naprawde tysiace! (w co sama zreszta nie moglam uwierzyc, myslalam ze tylko ja jestem jakas porabana eheh )tak wiec pod tym wzgledem pierwsza wizyta jest moze nie taka prosta,ale dobrze robi ;) no przynajmniej w moim przypadku tak bylo;) , no i pozniej recepta wskazowki jakies moze i do zo next time ja mam raz w miesiacu kontrole ktiora trwa minute heh</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>no wiadomo na poczatku rozmowa byc musi, zada ci pare konretnych pytan moze albo po prostu powie co sie dzieje i wazne zebys mowil wszystko co czujesz ,wiesz dla niego to rutyna i nic dziwnego takich ludzi jest naprawde tysiace! (w co sama zreszta nie moglam uwierzyc, myslalam ze tylko ja jestem jakas porabana eheh )tak wiec pod tym wzgledem pierwsza wizyta jest moze nie taka prosta,ale dobrze robi <img src='http://blog.nerwica.net/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  no przynajmniej w moim przypadku tak bylo;) , no i pozniej recepta wskazowki jakies moze i do zo next time ja mam raz w miesiacu kontrole ktiora trwa minute heh
</p>
]]></content:encoded>
				</item>
	<item>
		<title>Autor: loqata</title>
		<link>http://blog.nerwica.net/2007/04/21/zycie-bloga-moje-zycie-pierwsza-wizyta-u-psychiatry/#comment-150</link>
		<pubDate>Sun, 22 Apr 2007 11:06:09 +0000</pubDate>
		<guid>http://blog.nerwica.net/2007/04/21/zycie-bloga-moje-zycie-pierwsza-wizyta-u-psychiatry/#comment-150</guid>
					<description>damy rady ;) / ps, a ja wlasnie zanalazlam psychiatre w necie ofkoz przytjmuje tylko w realu,ale przeciez cybernwetyczne leczenie to by byl bezsens jak dla mnie on musi Cie widziec uwierz mi tak jest na pewno lepiej</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>damy rady <img src='http://blog.nerwica.net/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  / ps, a ja wlasnie zanalazlam psychiatre w necie ofkoz przytjmuje tylko w realu,ale przeciez cybernwetyczne leczenie to by byl bezsens jak dla mnie on musi Cie widziec uwierz mi tak jest na pewno lepiej
</p>
]]></content:encoded>
				</item>
</channel>
</rss>
